Wiersz poświęcony zmarłemu koledze N.
Słońce wiruje po naszym niebie,
księżyc przyjazne rzuca spojrzenie,
kłębią się chwile złych i dobrych
zdarzeń.
I nagle życie odziera nas z marzeń,
w kwadracie ciszy zamyka myśli
nie pójdziemy już razem na piwo.
Jutro tylko możesz mi się przyśnić.
Brzmi jak epitafium ! Tak bywa ,że nie zdążymy często tego "piwa "wypić.Ludzie tak szybko odcchodzą ....
report
podoba mi się
report
tak to juz jest Edziu,dzisiaj jestesmy-jutro moze nas nie bc.Wiersz mi sie podoba,pozdrawiam
report
Nigdy nie ma trafnego słowa które jest w stanie wyrazić żal po odejściu kolegi ! Ja usiłuje tylko napisać że był mi bliski i będzie mi go brakowało.
report
Dokładnie w takie sytuacji każde słowo wydaję się nie właściwe, lecz ten wiersz bardzo mi się podoba.
report