Chociaż chmury tak odległe, chociaż młode uschły drzewa,
Kroki drobne, pod nogami skryte kłody i wzniesienia.
Ptak jest niemy, już nie śpiewa, nawet echo pochowane,
Wszystko u stóp mych spoczywa, lecz nie żyje – zajebane!
Uśmiercone przez krzyk piekieł kreujący realizmu
Wielką ścianę nie do przejścia dla serca, piękna umysłu.
I ja padnę lecz bez walki swego świata nie opuszczę,
Najpierw zniszczę swoje ciało, wy zniszczycie moją duszę.
moim zdaniem nie potrzebne w wierszu są: pod nogami skryte kłody, mych, zaje...., piekieł, nawet echo może cichnąć
report