ALL WORKS Poetry (9)
About me

2 september 2010

poetry

Mamadou Diouf
Mamadou Diouf

Rozpacz

W mroźną noc
na krzyk „pomoc”
przyszła niemoc
poniekąd koc
 
Przytuliła
i turlała
ale ciała
nie rozgrzała.
 
Wiatr i śnieg
a on w bieg
po swój nocleg
 
Wreszcie biedny
nasz bezdomny
kącik własny

odnalazł...

Wanda Szczypiorska
2 september 2010 at 08:09

Jeśli to był dworzec centralny, to własny, owszem, ale niezbyt przytulny

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register