25 february 2020

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Rok w martwym mieście

 
Zima:
 
Do śniadania czytałem raporty o stanie pogody
na najbrudniejszych z klatek schodowych:
żadnych dobrych wiadomości dla nieposiadającego
wełnianej czapki.
 
Zresztą od przemarzniętej pobudki przeszkadzało
przekleństwo świadomości, jednak martwy pogłos
kukułki zza ściany zmuszał do wyjścia w przestrzeń
zacieśniającą się w kierunku wiosny.
 
Do której nie doszło,
prawdopodobnie z powodu wymodlonego unieważnienia
modlitw.
 
Latem gazety nieco wyblakły, egzorcyści nie przyszli
do opętanej kukułki.
Jesień nadeszła, kiedy chleb stał się czerstwy,
a ściana ciemniejsza.
 
Zima:
 
Ciąg dalszy.

alt art
25 february 2020 at 15:58

no mówiłem, że świadomość przekleństwem..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register