Ciszenie

 
Noc ścieli się w szparach podłogi
coraz ciaśniej oplatając bezsłowia.
To nie jest dobra pora na szepty,
ani tchnienia zostawiające mgłę na szybie.
 
Już nie trzeba liczyć wszystkich spóźnień
wżartych głęboko, aż po mozaikę tętnic.
Coraz chłodniejsze miejsce po drugiej stronie
łóżka powoli zapomina kształt odciśnięty
na napiętej skórze lodowatych dłoni.
 
Których nie zdołały rozgrzać płonące zdjęcia
ani przypadkowe muśnięcie warg.
Zupełnie innych.
 
Dzień ścieli się w spękaniach sufitu
coraz mocniej wbijając w nozdrza
zapach ostatniej chwili.
 
Rozciągniętej poza granice czasu.

alt art
15 may 2018 at 13:55

patofizjologia przypadku wskazuje na arteriosclerosis; może nawet arteriosclerosis acuta..

report

pociąg
16 may 2018 at 19:54

wyróżnia się z Twoich wierszy. odbieram go bardzo emocjonalnie. do bólu- dosłownie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register