26 november 2013

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Predestynacja. Erotyk złamany


Pan Nikt mieszka za szafą, powiada:
„brzydzę się współczesnością”.
Tak naprawdę jest nieuleczalnie chory.
Na przemijanie.
 
Dzisiaj przyszła koleżanka, mówiła:
zawsze znajdą wspólny język – krew z nosa,
podbite oko.
 
Potakiwałem, chichocząc w myślach;
cóż można odpowiedzieć na:
później trzeba zbudować dom,
urodzić dzieci.
 
Tymczasem kolorowa plama na szybie
zacierała horyzont. Dyskretnie zerkałem
na zegarek. Nie zauważyła.
 
Nikt siedział cicho, wtulony w szpargały
i dawno minione listy.
Ani kichnął, chociaż kurzu na minimum
trzy palce. Być może zasnął.
 
Zacząłem wgapiać się w jej dekolt.
Nachyliła się jeszcze bardziej.

alt art
26 november 2013 at 16:56

do mnie pijesz..

report

rafa grabiec
26 november 2013 at 19:11

kawał wiesza

report

mamusia45
26 november 2013 at 20:40

dobry:)))

report

agnieszka_n
26 november 2013 at 22:08

idzie w pięty ;-) bdb!!

report

blue eye
27 november 2013 at 16:21

ciekawy

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register