głębokość samotności
mierzy się stopniem bólu
cichą łzą...ilością pięter powietrza
mijanych w spadaniu w dół
dzień po dniu
gdy słów zabrakło
tylko trwożne spojrzenie
rzucane w przestrzeń
czuję że byłeś
smugi dotyku
w podświadomości bytu istnienia
i porannego staczania
z brzegu łóżka na ziemię
gdzie rano łamie
jedno żebro cierpliwości
Samotność. Wielu się z nią mierzy. Poprawiłabym: gdy słów zabrakło/jedynie trwożne spojrzenie/rzucane w przestrzeń/czuję że byłeś... I może: kiedyś zrodzę krzyk na pożegnanie. Ale to tylko takie moje widzenie :). Pozdrawiam :)
report
wygląda na dobry wiersz :) usuń nadmiar słów bo przeszkadzają złapać nastrój np : "zrozumiałam głębokość samotności mierzoną stopniem bólu jedną łzą cichą ilością pięter powietrza mijanych w spadaniu dzień po dniu w dół "
report
a to do poprawki : "jedynie trwożne spojrzeniem: ":)
report
dziekuje za komentarze Margot:) i Tobie tez Romanie:) nie moge usunąc tego nadmiaru słów bo zgubił by sie sens wiersza:)
report
Maks Pain nie wszystko złoto co się swieci prawda??
report
a szkoda lecz szanuje czyjeś zdanie a kazdy ma swój styl pisania lubię metafory lecz bardzo Ci dziekuje za komentarz:)
report
Maks jest wyjątkowo bezpośredni ale warto przemyśleć jego uwagi :) Kiedyś prosił (grzecznie) abym zmienił 90 wiersza . Zmieniłem :) Dla mnie I zw bomba co potwierdzam powtórnie :)
report