29 january 2020

poetry

Marcin Kowalik
Marcin Kowalik

„niedokonany”

Niewzruszenie tkwię w posadach świata
Pewny siebie i niepewny ciebie, nomada wczorajszego snu
Objawiam się łopotem skrzydeł, anomalią doznań.
 
Rzekłabyś zły czas, złe miejsce, irracjonalna chęć bycia
Tu i teraz a może tam i nigdzie, ewentualnie
Wszędzie i za wszelką cenę po odjazdu czas.
 
Nie chcę niczego i chcę wszystkiego, rzucam wyzwanie
Osobliwie kruszę mur łyżką pragmatyzmu
Pożądliwie kieruję dłoń w stronę spalonej ziemi.
 
Profuzja duszy, niedostatek ciała… ograniczoność
Optyka słowa pisanego, śmiech i aluzja
Gdziekolwiek, czymkolwiek dopóki trwa zew krwi.

alt art
30 january 2020 at 10:21

czy to w cudzymsłowie, to synonim swojskiego niedorobiony..

report

Ania Ostrowska
30 january 2020 at 11:37

a ona trwa. z pobłażliwym uśmiechem.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register