ALL WORKS Poetry (10)
About me

chleb

czyżby to tak ważny chleb miał być
nawet czerstwy z dni bez łaknienia
zranionym dziąsłem przynosi moc żołądkowi

ty myślisz czy śpisz już z głodu
słabym ramieniem tulisz do poduszki
okruchy minionych lat
nagle zbyt wielu pechowo zaskoczonych

wszelki rodzaj do dziś miał być
skończony jak książki na domowych półkach
starannie rozdrapany wątek
po wątku własnego istnienia

maryspillows
9 may 2010 at 21:17

świetny tekst.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register