z zasadzki pożegnane kwiaty liście
to co zwykle w zasapanym miasteczku
para od fałd mierzy ciało tylko w oczach
obcasy zbite w bałwana
pierś obsiana tartą bułką
na porost męski zapach
i śpiew mu daję w usta pusty
węgiel niech zimną iskrą
obdarzy swoją obecność w miejscu
tych urodzin ciepło niech zostanie
interpretacja zależy od punktu spojrzenia, choć trudno patrzeć na słowa pomijając Ciebie..więc interpretować nie będę, wykreślać można czasami, nawet w tym wierszu...urokliwym, zmuszającym jak Twoje wszystkie do myślenia, jak to się miło złożyło, że właśnie tutaj znalazłam Ciebie..słowa, słowa, słowa, tak jak świat ambiwalentne, jak ja wewnątrz, pomiędzy udami ukryję Ciebie...pozdrawiam
report