dla mnie nie musisz być świętym
ani przesadnie wielkim ani sięgać wzrokiem
za wielkie wody
bez szkieł kontaktowych
szerokich by leczyć
między lądami przewlekłe
dusz choroby wypłynąć na głębię
i widzieć
cienie grzechów zastygłych
w rysach
ludzkich czy szklanych
jak optyk ostateczny
sędzia niewzruszony
suchymi łzami
ty wiesz przecież że nie trzeba
płakać nad rozlanym człowiekiem
bo nie ma już żadnej kruchości
w rozbitych myślach w odłamkach
umierania
--- - - -
nie musisz w cyprysowych deskach
już nigdy więcej leżeć potulnie
krzyżem
ani w konfesjonałach bezludnych słów
spadać z serca kamieniem
węgielnym by być
przejrzystym
w lustrze czytelnym
we mnie nieśmiertelnym
/z tomu "Błogosławieni śmiertelni, albowiem nieśmiertelni", kwiecień 2005- kwiecień 2011/
już nigdy więcej..
report