każdego
dnia przechodzimy obok siebie nie wiedząc o swym istnieniu.. myślami daleko
patrzymy przed siebie... tęsknimy... za czymś nam bliskim, znajomym,
nieosiągalnym... codzienność przenika nas komórka po komórce pustosząc
pragnienia, zabijając radości... wpatrzona w niebo dostrzegam piękno, ukojenie
dla duszy... wpatrzona w niebo dotykam swej twarzy…. ciesząc się z chwili
sięgając myślami w przeszłość napotykam pustkę.. pustkę tę zabijam pięknem
przyrody... czując samotność nie szukam pociechy lecz poświęcam się jemu...
wiecznemu.. PIĘKNU..
To nie jest materia poetycka. Tu nie ma nic oprócz banału
report