27 november 2010

poetry

jacek rakoczy
jacek rakoczy

Furtka

zatrzasnęłaś naszą przeszłość
tak nagle i nie zdążyłem powiedzieć
tego co zebrałem w sobie
na święto, które miało nadejść

każdego dnia cierpliwie
budujesz mur, który odgrodzi nas
nie bacząc na ból, który
rani serca jednocześnie

straciłaś wiarę w marzenie
że znajdziemy drogę
do ogrodu spełnienia
pachnącego delikatnie

odnajdę kiedyś przejście
przez ściany i kolczasty żywopłot
i otworzę furtkę
do przyszłości we dwoje

Withkacy
27 november 2010 at 09:14

dobry ;)

report

Margot
27 november 2010 at 10:49

Poza powtórką "który", w drugiej zwrotce, wiersz na tak :)

report

K.Felkowa
27 november 2010 at 11:50

Podoba mi się

report

jacek rakoczy
27 november 2010 at 15:55

dziękuję

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
28 november 2010 at 08:49

Jakie to wszystko jest znane, bliskie... Podobnie jak ten z Mariackiej wierzy nie dokończyłem hejnału. Ale żyję, czas zabliźnił rany moje i we wzajemnych relacjach... dziś mogę grać (czyściej bez fałszu ) na innej wierzy, jestem gotowy... mam nadzieję, że tę grę dokończę. Ale popłynęło. Dziękuję panie Jacku za tą terapię, za uświadomienie, za przypomnienie... dziekuję.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register