Zygmunt Ryznar
ALL WORKS Poetry (11) Prose (2) Photography (31) Postcards (1)
About me

22 april 2013

poetry

Zygmunt Ryznar
Zygmunt Ryznar

kanion czasu

Tam skąd wypływam
drzemiąca ciepła woda
liny leniwe wędką-patykiem łapane
na rozlewisku raj ślizgania i tarzania
role diabłów morskich grane

Igraszki igraszkami
ale wreszcie bujam w płynnych zawirowaniach
maturalnego balu
poczym odpływam na tratwie dorosłości
kończąc ze snami

Aby pierwszy dobiec do mety
dżwigam w głowie
grube akademickie tomy
niepotrzebnie
tak jakby coś z tego wynikało pewnie

Na szczęście u brzegu nimfa
mnie wita
a potem gwar dziecinny
rozświetla dalszy szlak życia

Płyniemy biegniemy tą drogą
jakby nie miała końca
ale przecież nawet wielka rzeka
po wielu zakrętach
dokądś ucieka

Butelkę wrzućmy do oceanu w dali
w niej spojrzenia niedokończone i zdania
przeprosiny zapomniane
przytulenia tkliwe wnucząt
niech to płynie do wszystkich
po wsze czasy aż każdy adres się ustali

W nurcie rzeki
krok  taneczny  małżonki wyczuwam
plusk plusk plusk
potem
ostatni wodospad
szum i wrzask
ale
jeszcze nie czas...


     Kraków 21 kwietnia 2013r.

Jaro
28 december 2013 at 18:02

wiesz co, do mnie nie przemawia ten sposób zapisu,ale treści i spojrzenia jak najbardziej:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register