czy słyszysz, miły, jak ocean na fali gra,
a wiatr szeleści liściem eukaliptusa?
tylko gdzieniegdzie nad ogniskiem przeleci ćma
i cichy szczebiot dobiegnie z zakątka buszu.
czy widzisz, miły, slońca czerwonego trwogę?
już mruży oczy i topi sie w oceanie,
a krzyż poludnia pokazuje mleczną drogę
lśniących srebrem gwiazd - moon księżyca kroczy po niej.
czy czujesz, miły, plonących serc naszych drganie?
smak pocalunków, goraczkę polączonych cial
uściskiem w jedno? owo cudowne spelnienie,
po czym sen slodki - w nim ptak piosenkę do snu gra.
pamietasz, miły, radość tej cudownej chwili,
kiedy na lące pachnialo czerwonym kwiatem
i roilo sie: od świerszczy, żóltych motyli,
pszczól siadających na kwiatu slodkie nasienie?
to wszystko, miły, jest naszym wspomnieniem.
australijka
nie wiem, jak Ty liczysz, bo u mnie nie brakuje zadnej sylaby, sredniowka jest wszedzie na piatej. Zgadzam sie, jezeli chodzi o pominiecie duzych liter. Wiersz pisany w czasie nagonki duze litery, teraz juz tak nie pisze. Co do pojecia moon to mialam na mysli "pelnia" kogo czego? ksiezyca. Wedlug mnie nie jest to powtorzenie. Powiazalam to celowo, wtracam czasem slowa angielskie, niektorzy uwazaja to nawet za ciekawe. Dziekuje za komentarz i uwagi, zawsze warto przedyskutowac. Zapraszam do kolejnych moich wierszy.
report
nie koryguje komentarzy , ograniczam sie tylko do korekty wierszy /dopisuje polskie znaki, ogonki, mam nadzieje, ze mnie zrozumiesz.
report
To ja sie zgodze z Cue, szczegolnie jesli chodzi o ksiezyc, bo moon w zadnym przypadku nie oznacza pelni. Nie uwazam wtracan slow kompletnie z nikad za ciekawe, nie w tym przypadku, no i tez mi to liczenie nie wychodzi, ale moze zle licze;p Szkoda, bo pomysl fajny.
report