Na peronie

czekam na pociąg
semafory wskazują zielone światło
ludzie wsiadają i odjeżdżają

mam w plecaku jakąś nadzieję
nie wiem skąd się wzięła
i kto mi ją włożył

zapomnę
ale dam temu jeszcze czas
nigdzie się nie śpieszę

patrząc w górę opóźniam przyjazdy
i udaję
że żadnego nie widziałam

lżej mi na plecach
oczy mam suche
można zacząć się zbierać

tylko
żółte światło na semaforach

Withkacy
14 may 2011 at 23:00

podoba mi sie

report

agnieszka_n
15 may 2011 at 00:29

Dobry, płynny tekst. Ta strofa najbardziej :/mam w plecaku jakąś nadzieję nie wiem skąd się wzięła i kto mi ją włożył / Pozdrawiam.

report

Wojciech Jacek Pelc
15 may 2011 at 07:40

tekst jest płynny, dobrze napisany, ale ten topos: pociąg, przemijanie, peron, semafory, to jakby zbyt ograne w poezji.

report

Gabriela Iwińska
15 may 2011 at 09:36

Jest ograny, ale zawsze można coś jeszcze wycisnąć, choćby dla samego siebie. Dziękuję Wojtku i Agnieszko. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register