czekam na pociąg
semafory wskazują zielone światło
ludzie wsiadają i odjeżdżają
mam w plecaku jakąś nadzieję
nie wiem skąd się wzięła
i kto mi ją włożył
zapomnę
ale dam temu jeszcze czas
nigdzie się nie śpieszę
patrząc w górę opóźniam przyjazdy
i udaję
że żadnego nie widziałam
lżej mi na plecach
oczy mam suche
można zacząć się zbierać
tylko
żółte światło na semaforach
podoba mi sie
report
Dobry, płynny tekst. Ta strofa najbardziej :/mam w plecaku jakąś nadzieję nie wiem skąd się wzięła i kto mi ją włożył / Pozdrawiam.
report
tekst jest płynny, dobrze napisany, ale ten topos: pociąg, przemijanie, peron, semafory, to jakby zbyt ograne w poezji.
report
Jest ograny, ale zawsze można coś jeszcze wycisnąć, choćby dla samego siebie. Dziękuję Wojtku i Agnieszko. :)
report