7 february 2011

poetry

Gabriela Iwińska
Gabriela Iwińska

Roztargniona samotność

Mam dużo czasu
odkąd dni stały się wiekiem.
Niebo białe jak kreda
wcale nie próbuje mnie rozweselić
tym pamiętnym zachodem lata.

Gdyby pustka była wierszem,
a cisza jego autorem,
niewymownie zostali by uznani
za ideał idealnie oddziaływujący.

I jeśli w moim pisaniu obudziłabym
roztrzęsioną od suchot łzę,
najprawdziwiej czułabym się Poetą.

* * *

Bardzo niedawno, wcale niedaleko
jeden drugiemu nosił co dnia w portfelu żonkile,
a jeśli to nie starczyło
dawano siebie samego,
a jeśli to nie starczyło
Drugi gasił łkaniem gorący świt.

To prawdopodobnie ta pauza,
w której brakuje nawet mnie.

Withkacy
8 february 2011 at 09:38

gorzko wyrażone myśli

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
21 february 2011 at 22:04

branie sie za bary z przestrzeni pustka i czasu zastygiem?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register