1 november 2022

poetry

gabriel 123
gabriel 123

Tak trwać

już czas
deszcz liści
pożegnanie
jesień
kalendarz na ścianie

kartka
kolejna
osowiałem
we mniesz
podobnie
tę porę
przywitałem

które było
z wiekiem uleciało
ino strzępy
tyle zostało

powiedz
wieku
czemu gnasz
i gnasz
ów kalendarz
po kartce
wyrywasz

żal
iż nie mam wpływu
by zatrzymać czas
chociaż na chwilę
tak trwać
i trwać

\ x x x

zajrzyj w oczy
powiedz szczerze
kim jestem
może dowiem się
od ciebie
prawdy o sobie

nie szczędź
wal prosto z mostu
ponieważ
delikatność
nie jest moim
atutem

twardy grunt
moim mottem
nie zależność
nie być
uzależniony

kim jestem
zapewne prawdą
którą chcesz zobaczyć
tylko
iż moje wnętrze
nie jest przezroczyste
x x x

dyskryminacja
czymże on
ponieważ nie rozumiem
dlaczego tyś lepsza
ode mnie

oczy Boga patrzą
patrząc milczą
a ty nie milczysz
wchodząc na moją
głowę

bezczelność
może ona
tą że motywacją
dlatego ja
zawsze piętro niżej
kiedy ty
tą windą
w górę
nie mogąc
nadążyć
x x x

byłaś
chwilą
którą
jeszcze trzymam
w garści

nie otworzę
ponieważ niczym motyl
odleci

tak długo
ile życia mi starczy
serce pękłoby
gdybym stracił

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register