Zmiana sposobu prezentacji

1 february 2026

prose

gabriel 123
gabriel 123

Kiedy

kiedy widzisz słońce
radość takowa

iż życie zaczyna się od nowa

zatem w zapędy

polódnie

cóż

jest czasem zenitu

nawet w pochmurne dni

choćby do kitu

a nawet

tak nigdy nie wolno myśleć

zachód

on jest najpiękniejszy

mową i krzykiem dnia

który już przeminą

a sen dobry

błogosławieństwem

5 february 2023

prose

gabriel 123
gabriel 123

Do jej portretu

nauczyłaś mnie kochać chwilą
i dobrze było mi z tobą
coś się zacięło
któryś tryb puścił
więc jest tak jak jest
dobry zegarmistrz nie przyszedł
na którego dług czekałem
i czekam nadal, chociaż tyle minęło już lat
nie wiem gdzie teraz się podziewasz
może dzieci rosną ci
inne kochanie raczej nie poczekało
szkoda byłoby życia twojego również twoich dni
a ja gadam i gadam
do ścian i sufitu
oraz do jej portretu, który stoi przede mną na brązowej komodzie

29 january 2023

prose

gabriel 123
gabriel 123

To i owo

nie krzyknę eureka
nie wyskoczę z wanny
po cóż się pieklić
w te białe czarne

dni jak pod psią budą
nie Matejku ją
ja zaś Picassa karykaturą nie jestem

i ziąb do tego
gdyż styczeń jeszcze
zając uszy kuli
płatkuje niebo

luty buty
trele-morele
tych osiem miliardów
nie czasy Jezusa

lodowce się cielą
bo stek i metan
wiatry czynią swoje
sekwoje pod topór

22 january 2023

prose

gabriel 123
gabriel 123

A one nie przestają strzelać

żołnierz powinien być elastyczny
wiedzieć ma o tym
z czym mierzy się

jesteś nim o to codzienność
twego być albo nie być
chociaż strzelają do ciebie
nie leżysz jeszcze trupem

wiesz co robisz
gdyż nie marnujesz swoich naboi
zatem kuli w płocie nie ma

głowę swoją nastawiasz
nie mając hełmu
a one nie przestają strzelać
do ciebie

srebrna kula nie tobie
Nosferatu nie jesteś
chociaż doktorem ich lęku

22 january 2023

prose

gabriel 123
gabriel 123

Tańcz

tańcz wraz z wiatrem
pomimo tego, skąd zawieje
tańcz ja tylko popatrzę
jak tańczyć będziesz

tańczenie to coś niebywałego
jakby nie z tej ziemi
tylko z innej planety

tańcz tak jak jesienią
tańczą liście
w ostatnim swoim locie
wirując
robią piruety
matki drzewa gałęzie żegnajcie
przez taniec do waszych korzeni

tańcz potraktuj tak
jakby chciało tego życie
pointe
na tych paluszkach
obrót
i jeszcze jeden
o tak
o tak
właśnie

22 january 2023

prose

gabriel 123
gabriel 123

Więc po co

komu powierzyć, zaufać dosadnie
otwartym być drugiemu
szczerym do bólu kochać nie ślepo
w każdym jego znaczeniu


jak nie ominąć w życiu ważne
by tyle nie do stracenia
uścisnąć dłoń komu należy
mieć swoje do powiedzenia


kogo pytać w zgorzkniałym świecie
kiedy krzywdę drugiemu
niczym zarazem po świecie roznosi
człowiek żyjący w zgorszeniu


moje pytania to ślepy tory
grochem o ścianę echami
więc po co pytam pyta wszy
zadaję
zamiast przepuścić uszami

22 january 2023

prose

gabriel 123
gabriel 123

To samo

jutro na pewno będzie
z tobą czy bez
słońce również zgaśnie
to tylko kwestia czasu


toteż się nie martw na zapas
co jest stratą dekad
rozdawaj uśmiech i kochaj
miłość do rany swej przyłóż


bo każdy człowiek zraniony
tego od niej oczekuje
jutro z tobą czy bez
ktoś inny to samo poczuje


tysiące miliony ślad w ślad
po czym się urwie i zatrze
kresy wszystkie skończenia
Szekspir i pióro właśnie

12 january 2023

prose

gabriel 123
gabriel 123

Kołysanka dla diabła

wszystkimi melodiami świata są nasze języki
z których rozumie tylko jeden, ojczysty

jeśli mieć wroga to innej nacji
nie rozumiejąc jego łatwiej będzie potępiać

lepiej nie mieć żadnych, niewykonalne
gdyż nawet świętego zbezczeszczą

co dla ciebie jest święte
dla innych, nie
inne wyznanie
byle znalazł się powód

stąd każda epoka, wichry szalejące
kamienie łamią lemiesze


jeszcze nie pomyślał, a już uczynił
diabeł diabłu kołysankę zanucił

12 january 2023

prose

gabriel 123
gabriel 123

Kołysanka dla diabła

wszystkimi melodiami świata są nasze języki
z których rozumie tylko jeden, ojczysty
jeśli mieć wroga to innej nacji
nie rozumiejąc jego łatwiej będzie potępiać
lepiej nie mieć żadnych, niewykonalne
gdyż nawet świętego zbezczeszczą
co dla ciebie jest święte
dla innych, nie
inne wyznanie
byle znalazł się powód
stąd każda epoka, wichry szalejące
kamienie łamią lemiesze
jeszcze nie pomyślał, a już uczynił
diabeł diabłu kołysankę zanucił

28 december 2022

prose

gabriel 123
gabriel 123

Drzewo

drzewiasta matka w polu
przytulała dzieciątko
wiatr dogorywał
zewsząd

niebo by nie cierpiała
czasem wpuściło słonko
w połowie listopada
za bardzo nie ogrzało

co za dziwne drzewo
dziwili się ludzie
przyszli z piłami
każdy chciał dla siebie

krucyfiksy
na pamiątkę
a ono
chociaż cudem
krwawiło

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register