21 november 2019

poetry

brutonbend
brutonbend

many kisses (google translates ok.)

Nie całuj przed nocą,
odwróć wzrok od tego
miękkiego miejsca.
Ucho czerwieni się lewe od wstydu.
 
Skapcanieją moje myśli na starość, wyżebraną
w młodych latach. Wraz z symboliczną emeryturą.
 
Powstrzymujesz mnie przed pójściem do kiosku
po tzw. „papierosy”. Nici ze spotkania z „Trybyną Ludu”
na dole.
 
The Times they are a-Changin'.
Wypinasz pośladki w prawie ukłonie.

Dziewczyno sprowadź nas na Ziemię. SOS...

=================================

   Don't kiss before night comes,
look away from
the Soft Spot.
the left ear turns
red as if ashamed. 

   My disabled thoughts drip
into my old age
while I was younger.
With a symbolic retirement. 

   You stop me from 
going to the kiosk
after the so-called "Cigarettes".
No way you're gonna meet "Trybuna Ludu"
downstairs. 

   The times they are a changin'.
You stretch your  buttocks
in a bow. 

   Girl. bring us back to Earth.
SOS... (sauce?).

alt art
25 november 2019 at 13:25

kiosk ruchu już "nie prowadzi" zapałek; dziewczynka nie miała by konkurencji..

report

brutonbend
25 november 2019 at 15:56

no ale gdyby, poszlaby z torbami...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register