Zmiana sposobu prezentacji
wiem dlaczego biegnę niewygumkowaną dróżką zaciskając zęby
wśród gipsowych murzynków łabądków krasnali sarenek
a jakże – obficie paćkanych bawarskim różem
bo zazwyczaj na samiutkim (kuźwa – dopiero!) jej końcu jest
tych kilka ogrodów syconych prostotą i energią trzeciej kosmicznej
jak heroina wciągają w krystaliczną orbitę a ja żebrak
klęczę pod furtką ich słowa
prosząc o choćby robaczywe jabłko
- po co zawróciłeś - zapytał Głos - wpisano wam kierunek i ląd
- to głupek - odezwało się Potężniejsze od każdego końca
i początku Systemu
nie żałowali człowieczka gdy sechł na lichej tratwie
z pragnienia jaśniejszej miłości od swojej
i tak marł marł marł na słonych pastwiskach
(nawigacja wśród fal praoceanu każdego zawodzi) aż umarł
wśród ludzi
w gorącym kubku z gorczycy i światła
podpowietrzna ekwilibrystyka
popisy liczb zepolonych
rozśmieszając do łez starego Thanatosa
liczą że się zapomni
nie podniesie do kwadratu Elizjum
w urojenie
to nic
że niebo - kapsułka pełna literek
jest płyciuchne
to nic
że my
Anonimowi Niemal Analfabeci
składamy się z banałów stroniczek pisemek
piosenek grafomanek i grafomanków
to nic
bo my - Tekstopartacze
sprawna loża TWA
liga próżniaków
partia ciemniaków
zakon lepkiej hipokryzji z dzietnością
dzienną powyżej 1 stroniczki
martwić się nie musimy
o sens
kadząc Słowu
(które już dawno wykopało ANA ze znaczeń:)
