18 april 2020

poetry

jesienna70
jesienna70

***

odszedłeś bezksiężycową nocą
zostawiając w podarunku milczenie
zarzuciłam je na ramiona jak chustę
utkaną z jesiennego deszczu

ciemność rozpostarła skrzydła
niczym sowa patrolująca doliny
stałam w przemokniętej sukience
zdumiona zapadłą ciszą

czasem przychodzę nad rzekę
zzuwam trzewiki i wędruję linią brzegu
spowiadam się z tęsknoty za tobą niezmiennej
jak szept fal pieszczących trzcinowisko

alt art
20 april 2020 at 09:49

skąd bierze się ciemność bezksiężycową nocą..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register