skaranie boskie z tymi myszami
znowu szkody narobiły
gdzieżeś się podział
kocie pręgowany
masz babo placek
w spiżarce śmietankę spija
a kysz huncwocie
oczajduszo utrapiony
bo ci miotłą skórę wygarbuję
sio do spichlerza zboża pilnuj
a pazurów nie żałuj
i tańcował kocur z myszami
noc całą
bacząc by gospodyni za lenistwo
żeber mu o świtaniu
nie porachowała
* z cyklu "Sielanki"
bardzo sielankowe są te Twoje "Sielanki" , nostalgiczne, bo czy gdzieś jeszcze tak się dzieje naprawdę? :) :) czytam z dużą przyjemnością
report
He he dobrze, że mam psa :) Wesoło u Ciebie mimo niesfornego kociaka :))
report
Żal mi się kota zrobiło :( Fajna scenka, smaczku dodają jej zapomniane słówka:huncwocie, porachowała, o świtaniu itd. Pozdrawiam autorkę z miauknięciem :)
report