Ludwik Perney
ALL WORKS Poetry (30) Photography (1)
About me Friends (10)

21 september 2011

poetry

Ludwik Perney
Ludwik Perney

Siedem ciosów na klatkę

Zdaje się, wczoraj przekonywałem rozmówcę,
że Azjaci produkują nie tylko tanio ale i dobrze, 
a dziś skośnooki facet z drugiego końca świata
pisze do mnie, że wie jak wydłużyć mojego chuja.
 
Azjaci, czytałem o akcji protestacyjnej w Indiach
– chcecie mniejszych rozmiarów prezerwatyw,
bo standardowe zsuwają się podczas igraszek,
plączą się i potrafią zepsuć najlepszą zabawę.

Czy wasz list jest objawem męskiej solidarności,
czy zwykłego pragmatyzmu, jesteście w błędzie.
Nie raz patrząc na ciosy zadawane z szybkością
filmowych klatek, trapiłem się nad waszą krzywdą

skrywaną pod przesadnie luźnymi uniformami.
Nawet mnisi z Szaolin nie potrafili jej przeskoczyć
– tyle o solidarności, a co do pragmatyzmu, sorry,
nic nie zamówię, więc, bracia we płci, chuj z tym!

Szel
21 september 2011 at 22:44

Marek!!splulam przez ciebie monitor, o tu w tym miejscu:)))))))))))) Drodzy Azjaci, czytałem o akcji protestacyjnej w Indiach – domagaliście się mniejszych rozmiarów prezerwatyw, bo standardowe, co z tego, że nie pękną, gdy zsuwają się i plączą w kobietach w nieodpowiednich momentach. hihi skad gosciu wiedzial ze sie martwisz swom rozmarem?? :)))

report

Ludwik Perney
22 september 2011 at 10:26

Za monitor przepraszam :-) Co do rozmiaru, nie zwierzałem się nikomu, więc nie wiem. Mam w planie skonfrontować rozmiary przy pierwszej pisuarowej okazji ;P

report

Miladora
21 september 2011 at 22:57

Popieram jak cholera, od kiedy niemal codziennie życzliwcy-pal-sześć-o jakich-oczach sugerowali przedłużenie mojemu misiowi. ;))) Tak, jakbym sama tego nie umiała. :D Ale mam pytanie - nie raz patrzyłeś, czy też nieraz? ;) Jestem po prostu ciekawa, czy to wersja celowa. ;) Aha - można być strapionym, ale "strapić się" nie. Tu "nie raz trapiłem się waszą krzywdą" - nie nad waszą krzywdą. Ale można się też stropić. A teraz lecę dalej, chichrając się nadal jak głupia. :)))))))))))) Buziaki, Ludwiku. :)

report

Ludwik Perney
22 september 2011 at 10:28

Miladoro, napisałem oddzielnie bo w bardziej w senie "nie raz i nie dwa" niż "czasami" :-) Co do trapienia, dla świętego spokoju wywalę "s" :-) Dziękuję!

report

Miladora
22 september 2011 at 10:38

Obie formy są poprawne - "nieraz" jest jakby bardziej zamyślone jedynie, gdy "nie raz" zawiera w sobie mocniejszy akcent. Byłam po prostu ciekawa, Ludwiku, ale tu ta mocniejsza forma pasuje do konwencji i widzę, że zamierzona. ;) Aha - jeżeli "trapiłem się nad waszą krzywdą", to jakbyś napisał "martwiłem się nad waszą krzywdą", a powinno być martwiłem się waszą krzywdą. Tak więc "trapiłem się waszą krzywdą". ;) No to sobie pogadałam i odlatuję na miotle, a dla Ciebie buziak. :)

report

Ludwik Perney
22 september 2011 at 10:39

Racja, racja, dziękuję :-)

report

Jarosław Jabrzemski
21 september 2011 at 23:29

W prezerwatyw prąd to prącie prą Ci?

report

Ludwik Perney
22 september 2011 at 10:29

prądem w prącie! :-)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
23 september 2011 at 19:46

świetny.

report

Ludwik Perney
30 september 2011 at 18:20

Dzięki :-)

report

oczy jak pustynia
27 september 2011 at 20:52

to nieuczciwe, zacytowałam fragment tekstu i wywalili mi koment !!!!:-) nieźle się ubawiłam ...z wszystkiego:-)

report

Ludwik Perney
30 september 2011 at 18:21

Jak można dobrze się bawić przy tak dramatycznym kontekście? :P

report

gabrysia cabaj
30 september 2011 at 18:24

mnie tu nie było? nie czytałam? świetny - chwalę:))

report

Ludwik Perney
30 september 2011 at 18:28

Wstydź się, GLC, takie świństwa czytać!

report

gabrysia cabaj
30 september 2011 at 18:31

lubię świństwa, choć sama nie popełniam, bo się wstydam, Ludwiku:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register