Yhm. Bardzo niestara, chociaż bieleje tu i ówdzie:) Uważne patrzenie. Wiesz, niedawno przeglądałam znów jedną z drobniejszych próz Iwaszkiewicza. "Sny". I tam jest fragment: "Niedawno przeżyłem dziwną przygodę. Przeczytałem słowo „sny” w dziwnej konfiguracji. „Liliowe sny w małych dzbanuszkach stojące na oknie”. Był to błąd tłumacza. Po rosyjsku słowo „son” oznacza sasankę, liliowy kwiat, obrośnięty futerkiem, który w wielkiej obfitości zarastał (...) podkijowskie lasy". Fotografia coraz bardziej mnie ostatnio zaczyna intrygować. Jako jedna z możliwych technika przekładów rzeczywistości. Ciekawi mnie, co może ją łączyć z tekstami, które wizualne są poprzez pismo: obraz z liter i obrazy, których bez liter nie mogłabym spostrzec. Cieszę się, że mogłam zobaczyć to zdjęcie. Dobrego, Nocny Marek.
Cieszę się, że mogłem pokazać zdjęcie. I, o dziwo, nie bez powodu zahaczasz o Wschód. Zdjęcie zrobiłem w Trokach na Litwie. Widać mocno niesie ze sobą jakiś klimat.
Co łączy zdjęcia z tekstami - właśnie to, jak je odbieramy - tym samym zmysłem. Każde na swój sposób tworzy w naszych głowach obrazy które są sumą tego co autor chciał przekazać i tego, co chcemy zobaczyć. Zdjęcie może bardziej bezpośrednio, ale może również dawać duże pole do własnych interpretacji.
Dobrej nocy, dzień później.
drzewa są światłem, a mury cieniem... ;-)))
report
Yhm. Bardzo niestara, chociaż bieleje tu i ówdzie:) Uważne patrzenie. Wiesz, niedawno przeglądałam znów jedną z drobniejszych próz Iwaszkiewicza. "Sny". I tam jest fragment: "Niedawno przeżyłem dziwną przygodę. Przeczytałem słowo „sny” w dziwnej konfiguracji. „Liliowe sny w małych dzbanuszkach stojące na oknie”. Był to błąd tłumacza. Po rosyjsku słowo „son” oznacza sasankę, liliowy kwiat, obrośnięty futerkiem, który w wielkiej obfitości zarastał (...) podkijowskie lasy". Fotografia coraz bardziej mnie ostatnio zaczyna intrygować. Jako jedna z możliwych technika przekładów rzeczywistości. Ciekawi mnie, co może ją łączyć z tekstami, które wizualne są poprzez pismo: obraz z liter i obrazy, których bez liter nie mogłabym spostrzec. Cieszę się, że mogłam zobaczyć to zdjęcie. Dobrego, Nocny Marek.
report
Cieszę się, że mogłem pokazać zdjęcie. I, o dziwo, nie bez powodu zahaczasz o Wschód. Zdjęcie zrobiłem w Trokach na Litwie. Widać mocno niesie ze sobą jakiś klimat. Co łączy zdjęcia z tekstami - właśnie to, jak je odbieramy - tym samym zmysłem. Każde na swój sposób tworzy w naszych głowach obrazy które są sumą tego co autor chciał przekazać i tego, co chcemy zobaczyć. Zdjęcie może bardziej bezpośrednio, ale może również dawać duże pole do własnych interpretacji. Dobrej nocy, dzień później.
report
:)
report
Brakuje księżniczki, która snułaby się wśród murów.
report