13 december 2013

2.

swoje oczy chowam
w ospałe rzęsy
jak w jedwabną pościel
ciało ubieram
zgrabnymi pocałunkami
z ust twoich zalotnych
co jak wolne ptaki
przylatują
o świcie
pod moje okno
śpiewać serenady stęsknione
jak horyzonty
gdzie czekam
i znowu oczy chowam
przed deszczem
spod ospałych rzęs
od samotności


number of comments: 4 | rating: 14 |  more 

alt art,  

co tam oczy; przemogłem się; zajrzałem w lustro; bez skutku..

report |

Bazyliszek,  

prosze nie gniewaj sie, abym troche zmienil, co tylko propozycja ok? "oczy chowam (wiadomo swoje)/w ospale rzesy/jedwabna posciel/cialo ubieram/w pocalunki zalotnych ust/co jak wolne ptaki/ o swicie pod okna/spiewajac serenady/stesknione jak horyzonty// znowu chowam."........i do konca:)))sorry nie gniewaj sie, niech czytelnik mysli, nigdy nie zdradzaj mu pin codu wiersza:)))))))

report |

rekolekcje-dla-kota,  

nie gniewam się, kiedy ktoś wyraża swoją opinię.. w końcu od tego są komentarze prawda?

report |

Jaro,  

toś Ty chyba Julia:)

report |



other poems: strach, 3., 2., 1.,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1