Zmiana sposobu prezentacji
czytałaś znów czytałaś
papier wszystko przyjmie
stop ...
ucięło wiadomość
stop ...
czytałaś
mam serce w gardle
pozostało mi tylko
wierzyć, że dorośniesz
do tych słów
już tylko wierzyć
stop...
kiedyś popełniłem ten straszny czyn
myślałem, że gorzej już być nie może
kiedyś zastałem ludzi w swoim siedlisku
braku wiary, beznadziei z braku nadziei
ale z wielkimi i płonnymi marzeniami
zrozumiałem, że będzie później gorzej
kiedyś popełniłem ten straszny czyn
już wiedziałem, że jak nie ogarnę całości
to będę musiał tak aż do skutku
zrozumiałem i okiełznałem, było lepiej
żeby walnąć mną o ścianę marzeń
pragnąłem, tak pragnąłęm ciebie
i wciąż mi siebie zabierałaś na zawsze
a ja wciąż myślałem, żeby popełnić
ten znowu straszny czyn beznadziei
błachość wiary
prowokuje niewiarę
w tegoż człowieka
który brodząc
szuka kamienia
aby spocząć
i ukochać wreszcie
bywa czasem prostą
człowieczą grypserą
jest światłem pomiędzy
staje się nieśmiertelna
żądzi szorstkością
i delikatna bywa
tylko ludzie ją psują
swoim zaoddaniem
resuscytowałem własne ja
teraz śpię ciężkim oddechem
zapachem moich narodzin
w oczętach wyłącznie twoich
ze strachem reaktywacji
