16 sierpnia 2010
Heńkowe bóle
/ Z cylku Heniek /
Szarpnęło Heńka gdzieś po bebechach,
Pod ziobrem kujło niemiłosiernie,
Czasem dopadnie choróbsko człeka,
Wtedy w te pędy do ZOZu biegnie.
Z kwitkiem wystanym przy rejestracji,
Przysiadł chłopina pod gabinetem,
A przednim pacjent wszelakiej maści,
Bo trudno nazwać to coś człowiekiem.
Dziecka biegają niczym bombowce,
Rejwach dokoła jak pod remizą,
Obleśna baba w szarej podomce,
O coś się piekli aż płuca gwiżdżą.
Po trzech godzina w tych harmiderze,
Z miną skręconą jak po ogórkach,
Otwiera chłopina chałupy dziwerze,
A w ręku wyrok niczym laurka.
Na barek spojrzał, przysiadł na sofie,
Rozłożył kwity co doktor spisał,
„Na co ci przyszło bidny chłopie”,
Ze smutkiem o swym losie pomyślał.
Zgroza go srodze za gardło dusi,
Życie mu zbrzydło całkiem dogłębnie,
Czytając kartkę aż się zakrztusił:
„Na alkohole ma pan alergię”.
Teraz – pomyślał -To koniec pieśni,
U wikarego kwaterę kupię,
Życie skończone, co się tam pieścić,
A całą resztę to już mam w dupie”.
12 stycznia 2026
absynt
12 stycznia 2026
wiesiek
12 stycznia 2026
AS
11 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 stycznia 2026
Jaga
11 stycznia 2026
smokjerzy
11 stycznia 2026
violetta
10 stycznia 2026
wiesiek
10 stycznia 2026
ais
10 stycznia 2026
violetta