doremi
4 december 2013 at 00:02

miło i kolorowo..., mała rzecz a cieszy Damianie :))

report

Damian Paradoks
4 december 2013 at 00:08

małe źródła dają dużą wodę, Doremi . Pierwsza jesteś - na łódkę osobiście prowadzę;)

report

doremi
4 december 2013 at 00:09

żeby mnie tylko ktoś nie wyprzedził, bo tyle nas tutaj Damianie :)))

report

Damian Paradoks
4 december 2013 at 00:16

już jesteś. Tam na pewno są koje do spania i na Sekwanie nie buja ;)

report

Damian Paradoks
4 december 2013 at 00:17

dla wszystkich jest miejsce i będzie atmosfera istnie twórcza! :)

report

doremi
4 december 2013 at 00:20

spacerowałam wzdłuż Sekwany, łódeczką bardziej malowniczo, fajnie że dla wszystkich jest miejsce :))

report

Damian Paradoks
4 december 2013 at 00:21

musimy wyznaczyć kapitana bo ja to tylko majtek :)

report

doremi
4 december 2013 at 00:27

kapitan brzmi poważniej ale jako majtkowi więcej Ci przystoi, wiesz co robisz... :)))

report

Damian Paradoks
4 december 2013 at 00:32

byleby kucharz się trafił! Zmykam do koi. Szerokiej wody, Doremi :)

report

doremi
4 december 2013 at 00:33

śpij dobrze Damianie i śnij kolorowo -w różu- jak na pocztówce :))

report

doremi
4 december 2013 at 00:37

dziękuję, zamykam oczy i znajduję si w koi, na szerokiej wodzie.Leciutkie fale wprawiają w rozkołysanie...boję się tylko czy mnie nie dopadnie choroba morska, chociaż to rzeka nurtem zawija...:)))

report

Aśćka
4 december 2013 at 10:31

hm, zdjęcie fajne:) można by trumlem wycieczkę dla Trumlistów po Sekwanie zrobić, stwierdzam jednak, że łajba dawno w środku nie sprzątana hę? te baby są nieznośne co?;)

report

Damian Paradoks
4 december 2013 at 10:43

poetka kurzu nie dostrzega ;) a dla pająków to raj. Jako majtek numer jeden zajmę się szorowaniem kątów dla Pań przybywających na łajbę, Aśćka :)

report

deRuda
4 december 2013 at 12:58

mieszkać na łodzi/barce - jesli się nie zestarzeje zbyt szybko to kto wie, może się uda

report

Damian Paradoks
4 december 2013 at 13:12

niektórym się udaje.Jest sporo stałych mieszkańców na Sekwanie - na barkach. Przestrzeni nie brak i jest odczucie uwolnienia się od murów. W mieście a jakby gdzie indziej ;)

report

deRuda
4 december 2013 at 13:18

tak, trochę o tym czytałam, w Polsce też jest trochę takich barek

report

Damian Paradoks
4 december 2013 at 13:33

nie spałem na barce. Nie wiem jakie odczucie. Chętnie bym spróbował :)

report

właśnie na barce zakotwiczonej na Sekwanie, ale pod Paryżem mieszkał Wharton autor "Ptaśka":)

report

Damian Paradoks
5 december 2013 at 19:47

no i widzisz, Małgosiu. Znowu będę szukał czasu by przeczytać co sugerujesz ;)

report

Ależ Królu Złoty, ja niczego nie sugeruję tylko fakt stwierdziłam:) Od Ptaśka wolę Spóźnionych kochanków tego samego autora, choć generalnie zbytnio za jego prozą nie przepadam:)

report

Damian Paradoks
5 december 2013 at 22:00

ależ wiem ależ wiem Go Gosiu ;) Bo to nie to jak Ty i co Ty do mnie a jak ja i jak co ja odbiorę :) . Wharton! Jesus Christ super star! Kiedy ja to wszystko przeczytam? :) Stres ma coś z koca wielbłądziego - rozgrzewa jak diabeł ;) - stymuluje również :)

report

olej tylko się nie stresuj, gdybym ja miała stresować się książkami, których nie przeczytałam pewnikiem dawno bym umarła:)

report

Damian Paradoks
5 december 2013 at 22:19

nie mam czasu na umieranie ;) Tak na złość sobie przede wszystkim żył będę jak Duncan z Djuny bez pomocy Worma, jak kot z Edgara Poe zamurowany a żywy ;)

report

Veronica chamaedrys L
5 december 2013 at 22:25

...kiedyś marzyłam właśnie o czerwonym domu na Sekwanie...:)

report

Damian Paradoks
5 december 2013 at 22:30

delikatne są marzenia te w nas najgłębiej. Tak jakby już ich nie było ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register