dziękuję, zamykam oczy i znajduję si w koi, na szerokiej wodzie.Leciutkie fale wprawiają w rozkołysanie...boję się tylko czy mnie nie dopadnie choroba morska, chociaż to rzeka nurtem zawija...:)))
hm, zdjęcie fajne:) można by trumlem wycieczkę dla Trumlistów po Sekwanie zrobić, stwierdzam jednak, że łajba dawno w środku nie sprzątana hę? te baby są nieznośne co?;)
niektórym się udaje.Jest sporo stałych mieszkańców na Sekwanie - na barkach. Przestrzeni nie brak i jest odczucie uwolnienia się od murów. W mieście a jakby gdzie indziej ;)
Ależ Królu Złoty, ja niczego nie sugeruję tylko fakt stwierdziłam:) Od Ptaśka wolę Spóźnionych kochanków tego samego autora, choć generalnie zbytnio za jego prozą nie przepadam:)
ależ wiem ależ wiem Go Gosiu ;) Bo to nie to jak Ty i co Ty do mnie a jak ja i jak co ja odbiorę :) . Wharton! Jesus Christ super star! Kiedy ja to wszystko przeczytam? :) Stres ma coś z koca wielbłądziego - rozgrzewa jak diabeł ;) - stymuluje również :)
nie mam czasu na umieranie ;) Tak na złość sobie przede wszystkim żył będę jak Duncan z Djuny bez pomocy Worma, jak kot z Edgara Poe zamurowany a żywy ;)
miło i kolorowo..., mała rzecz a cieszy Damianie :))
report
małe źródła dają dużą wodę, Doremi . Pierwsza jesteś - na łódkę osobiście prowadzę;)
report
żeby mnie tylko ktoś nie wyprzedził, bo tyle nas tutaj Damianie :)))
report
już jesteś. Tam na pewno są koje do spania i na Sekwanie nie buja ;)
report
dla wszystkich jest miejsce i będzie atmosfera istnie twórcza! :)
report
spacerowałam wzdłuż Sekwany, łódeczką bardziej malowniczo, fajnie że dla wszystkich jest miejsce :))
report
musimy wyznaczyć kapitana bo ja to tylko majtek :)
report
kapitan brzmi poważniej ale jako majtkowi więcej Ci przystoi, wiesz co robisz... :)))
report
byleby kucharz się trafił! Zmykam do koi. Szerokiej wody, Doremi :)
report
śpij dobrze Damianie i śnij kolorowo -w różu- jak na pocztówce :))
report
dziękuję, zamykam oczy i znajduję si w koi, na szerokiej wodzie.Leciutkie fale wprawiają w rozkołysanie...boję się tylko czy mnie nie dopadnie choroba morska, chociaż to rzeka nurtem zawija...:)))
report
hm, zdjęcie fajne:) można by trumlem wycieczkę dla Trumlistów po Sekwanie zrobić, stwierdzam jednak, że łajba dawno w środku nie sprzątana hę? te baby są nieznośne co?;)
report
poetka kurzu nie dostrzega ;) a dla pająków to raj. Jako majtek numer jeden zajmę się szorowaniem kątów dla Pań przybywających na łajbę, Aśćka :)
report
mieszkać na łodzi/barce - jesli się nie zestarzeje zbyt szybko to kto wie, może się uda
report
niektórym się udaje.Jest sporo stałych mieszkańców na Sekwanie - na barkach. Przestrzeni nie brak i jest odczucie uwolnienia się od murów. W mieście a jakby gdzie indziej ;)
report
tak, trochę o tym czytałam, w Polsce też jest trochę takich barek
report
nie spałem na barce. Nie wiem jakie odczucie. Chętnie bym spróbował :)
report
właśnie na barce zakotwiczonej na Sekwanie, ale pod Paryżem mieszkał Wharton autor "Ptaśka":)
report
no i widzisz, Małgosiu. Znowu będę szukał czasu by przeczytać co sugerujesz ;)
report
Ależ Królu Złoty, ja niczego nie sugeruję tylko fakt stwierdziłam:) Od Ptaśka wolę Spóźnionych kochanków tego samego autora, choć generalnie zbytnio za jego prozą nie przepadam:)
report
ależ wiem ależ wiem Go Gosiu ;) Bo to nie to jak Ty i co Ty do mnie a jak ja i jak co ja odbiorę :) . Wharton! Jesus Christ super star! Kiedy ja to wszystko przeczytam? :) Stres ma coś z koca wielbłądziego - rozgrzewa jak diabeł ;) - stymuluje również :)
report
olej tylko się nie stresuj, gdybym ja miała stresować się książkami, których nie przeczytałam pewnikiem dawno bym umarła:)
report
nie mam czasu na umieranie ;) Tak na złość sobie przede wszystkim żył będę jak Duncan z Djuny bez pomocy Worma, jak kot z Edgara Poe zamurowany a żywy ;)
report
...kiedyś marzyłam właśnie o czerwonym domu na Sekwanie...:)
report
delikatne są marzenia te w nas najgłębiej. Tak jakby już ich nie było ;)
report