24 czerwca 2018

poezja

blue eye
blue eye

zostaw korpo jedź w bieszczady

jedno spojrzenie zamieniłaś w podróż
z traperami w tle. szlakiem zielonych traw
wydeptujesz swoją ścieżkę; historyczne 
 
zwycięstwo z plecakiem pewnych doświadczeń
niepewnego jutra. łapiesz zachłannie oddech, 
jakby to był ostatni twój wdech. już nie 
 
pamiętasz innych. nie czujesz. nie słyszysz
nic oprócz siebie. a kiedyś tylko z nimi grałaś
w berka. w końcu wszyscy byliśmy harcerzami
 
dziś zamiast czarnej inki nalewasz latte
choć wiem, że wolisz espresso. wypijasz do
końca; tylko ta jedna myśl nie daje ci spokoju
 
dlaczego wtedy jednym spojrzeniem nie 
potrafiłaś zatrzymać siebie. dla siebie 

alt art
25 czerwca 2018 o 14:14

wystarczy windą na dach drapacza..

zgłoś

blue eye
25 czerwca 2018 o 21:53

To nie to samo

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
25 czerwca 2018 o 21:57

Bieszczady - to były czasy :) Pozdrawiam!

zgłoś

blue eye
25 czerwca 2018 o 21:59

Pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się