11 november 2013

poetry

Pietrek
Pietrek

pole widzenia

nie bardzo umiem żonglować oczami
ociężale ślepią zapadnięte
w wilczodołach

kukułczyć w cudze gniazda
oczami wielki strach

nie rzucam okiem pierwszy
kamiennym spojrzeniem
opatrzność ciągnie
w muł


szklistymi przednówkami
akomoduję z cichym poświstem

głodny

soczystych wschodów
akwareli pól

xyz
11 november 2013 at 11:27

ładne zakończenie rymem, na początku jakby za dużo tych oczęt, ale wiersz się broni bez broni.

report

Pietrek
11 november 2013 at 11:28

miło Zoi :)

report

doremi
11 november 2013 at 19:28

Pietrek, możesz wykorzystać wilcze ślepia żeby nasycić się soczystymi wschodami i akwarelami pól :)

report

Hosanna
11 november 2013 at 22:05

a nich Ci głód nieźle doskwiera :) głód z natury życiodajny :) na zdrowie zatem :)

report

Aleksander Osiński
11 november 2013 at 23:57

dobre kukułczenie:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register