green, 7 czerwca 2011
jestem mężczyzną. to nic, że czasami zakładam sukienki,
koronkową bieliznę. jestem nim. na rękę siłuję się
z wyzwaniami – nie zawsze przegrywam, choć ciągną mnie
w dół ołowiem, ze śrutu strzelają jak do ptactwa – to ja, myśliwy,
łapię chwile. nic, że ślepo i zwykle trafiam w półśrodki.
bywam samcem, cieszę się zdobyczą. ja, mężczyzna
nie chłopczyk, nie mam czasu na sentymenty. wieczorem
jestem kobietą. bywa, że płaczę.
green, 5 czerwca 2011
Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw. Albert Einstein
nauczyłam się kręcić włosy na wałki, zwijać rolety.
nie chronię przed wścibskimi szarości dnia. dobrze
komponuje się z kolorem zza okna.
z mojej perspektywy widzę nieoswojonych
mężczyzn. rozchylających ramiona, by zamknąć dzikie
kobiety. czekają w stadach na przewodnika,
selekcja wybierze te pasujące. najlepiej
jest z punktu widzenia żyrafy, ona zagląda
przez szyby pierwszych pięter. widzi więcej.
oswaja świat. cokolwiek mogłoby to znaczyć.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
13 stycznia 2026
wiesiek
13 stycznia 2026
tetu
13 stycznia 2026
sam53
12 stycznia 2026
absynt
12 stycznia 2026
wiesiek
12 stycznia 2026
AS
11 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 stycznia 2026
Jaga
11 stycznia 2026
smokjerzy
11 stycznia 2026
violetta