Zrzuciłam z siebie płaszcz ochronny,
twardy jak żółwia skorupa
tak jak on stałam się teraz bezdomna,
miękka i słaba na duchu.
Niegdyś jak skała z granitu
piękna i nie zniszczalna
pełna życia i świata zachwytu
to teraz smutna i taka -itd;
Zrzuciłam z siebie płaszcz ochronny,
twardy jak żółwia skorupa
tak jak on stałam się teraz bezdomna,
miękka i słaba na duchu.
Niegdyś jak skała z granitu
piękna i nie zniszczalna
pełna życia i świata zachwytu
to teraz smutna i taka -itd;
"Zrzuciłam z siebie płaszcz ochronny, twardy jak żółwia skorupa tak jak on stałam się teraz bezdomna," - tylko tyle i od tego zacząć raz jeszcze, bo reszta to patos, msz.
zgłoś
Nie, Kaś! Uprasza się Autorkę o zostawienie karapaksu w spokoju - czasy nie sprzyjają produkowaniu ozdób z szylkretu.
zgłoś
uwielbiam Cię, wariacie! ;))
zgłoś
i taka mała :) - posmutniałem
zgłoś
niezniszczalna - razem
zgłoś