jamniok

A ten jamnik cierpi srodze włóczy jaja po podłodze
A to ciele dupą miele
A to prosie zeszczało się
A kiedy przyjdzie także po mnie
zegarmistrz światła purpurowy






wygląda marnie

się przemieszcza
z prędkością ślimaka
drobi jak gejsza
jakaś

zgasły latarnie

mój jest ten kawałek podłogi
więc się zapowietrza

patrzy pod nogi
a tam azja mniejsza
i sieczka

aż do śniadania
nici z powstania
klęska

byle się tylko nie zeszczać

gabrysia cabaj
5 lipca 2011 o 23:32

aleś naplątał, JJ:)))

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
5 lipca 2011 o 23:34

Już rozplątałem. Cokolwiek. :)

zgłoś

gabrysia cabaj
5 lipca 2011 o 23:35

bo to żywa sztuka - rozplątywania:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
5 lipca 2011 o 23:46

Oj, nie kipu to, nie z zamku w Niedzicy, a szkoda.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
6 lipca 2011 o 01:24

:))) I Nowak z zegarmistrzem rżą z uciechy,a wiersz -z gra słów, gra i to jak.

zgłoś

Kapselek
6 lipca 2011 o 01:28

heh... Szkoda. Dobrze wiesz, Dżej Dżeju, że nigdy nie przemawiała do mnie Twoja poezja. I tym razem to samo ścisnęło mym sercem - rozterka, bo talent jest, ale do mnie nie trafia.

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
6 lipca 2011 o 09:11

kursywa świetna, dalej troszkę zamotane, jak dla mnie. nie dokręcaj tak twista. plus za nietuzinkowe wrażenia "estetyczne", że tak powiem.. ;))

zgłoś

oczy jak pustynia
6 lipca 2011 o 09:13

fajna zabawa słowem, lubię i już:-)

zgłoś

Wieśniak M
6 lipca 2011 o 10:39

Fajna fajna, już lubię:)

zgłoś

issa
6 lipca 2011 o 09:24

:) patrzy pod nogi / a tam Azja mniejszy / je płatki owsiane / rękami po łokcie / w oceanie mlecznym / pacyficznie wzburzony / gotów się olać / do ostatniej kosteczki ;) Dobrego, jako i zwykle, JJ.

zgłoś

hossa
6 lipca 2011 o 09:27

dobry jamniok na deszcz:) fajnie pisze JJ:)

zgłoś

Grażyna
6 lipca 2011 o 10:45

Bardzo dziękuję za komentarz u mnie,ale ja nie mogę połapać się w składni pisania u Pana, Panie Jabrzemski. W dodatku treść odbieram wulgarnie. I szczerze mówiąc nie wiem albo to ja sfiksowałam albo ja do dzisiejszej poezji nie pasuję. Pozdrawiam.

zgłoś

issa
6 lipca 2011 o 10:54

Heh, sorry, Grażyna, że się wtrącam, ale i pod mój wiersz od razu pognałaś, gdy tylko zobaczyłaś koment, który nie był po Twojej myśli. Może warto, byś wiedziała, że na portalach literackich takie bieganie to diablo źle widziany odruch bezwarunkowy. Nazywa się komentarzem odwetowym i zdarza się powtarzalnie jak automat. Wyłącznie autorom piszącym niezbyt strzeliście. Łagodnie mówiąc. Jeśli chcesz dyskutować z zawartością opinii wyrażonej pod Twoim własnym wierszem, czemu, na jeża-mustanga, nie rozmawiasz z nią tam właśnie, tylko lecisz mówić do niej gdzieś, gdzie jej nie ma? Dobrego.

zgłoś

sisey
6 lipca 2011 o 14:47

Yhy.

zgłoś

Ame
6 lipca 2011 o 19:03

złe samopoczucie z oczu patrzy na podłogę...;-)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się