A ten jamnik cierpi srodze włóczy jaja po podłodze
A to ciele dupą miele
A to prosie zeszczało się
A kiedy przyjdzie także po mnie
zegarmistrz światła purpurowy
wygląda marnie
się przemieszcza
z prędkością ślimaka
drobi jak gejsza
jakaś
zgasły latarnie
mój jest ten kawałek podłogi
więc się zapowietrza
patrzy pod nogi
a tam azja mniejsza
i sieczka
aż do śniadania
nici z powstania
klęska
byle się tylko nie zeszczać
aleś naplątał, JJ:)))
zgłoś
Już rozplątałem. Cokolwiek. :)
zgłoś
bo to żywa sztuka - rozplątywania:)
zgłoś
Oj, nie kipu to, nie z zamku w Niedzicy, a szkoda.
zgłoś
:))) I Nowak z zegarmistrzem rżą z uciechy,a wiersz -z gra słów, gra i to jak.
zgłoś
heh... Szkoda. Dobrze wiesz, Dżej Dżeju, że nigdy nie przemawiała do mnie Twoja poezja. I tym razem to samo ścisnęło mym sercem - rozterka, bo talent jest, ale do mnie nie trafia.
zgłoś
kursywa świetna, dalej troszkę zamotane, jak dla mnie. nie dokręcaj tak twista. plus za nietuzinkowe wrażenia "estetyczne", że tak powiem.. ;))
zgłoś
fajna zabawa słowem, lubię i już:-)
zgłoś
Fajna fajna, już lubię:)
zgłoś
:) patrzy pod nogi / a tam Azja mniejszy / je płatki owsiane / rękami po łokcie / w oceanie mlecznym / pacyficznie wzburzony / gotów się olać / do ostatniej kosteczki ;) Dobrego, jako i zwykle, JJ.
zgłoś
dobry jamniok na deszcz:) fajnie pisze JJ:)
zgłoś
Bardzo dziękuję za komentarz u mnie,ale ja nie mogę połapać się w składni pisania u Pana, Panie Jabrzemski. W dodatku treść odbieram wulgarnie. I szczerze mówiąc nie wiem albo to ja sfiksowałam albo ja do dzisiejszej poezji nie pasuję. Pozdrawiam.
zgłoś
Heh, sorry, Grażyna, że się wtrącam, ale i pod mój wiersz od razu pognałaś, gdy tylko zobaczyłaś koment, który nie był po Twojej myśli. Może warto, byś wiedziała, że na portalach literackich takie bieganie to diablo źle widziany odruch bezwarunkowy. Nazywa się komentarzem odwetowym i zdarza się powtarzalnie jak automat. Wyłącznie autorom piszącym niezbyt strzeliście. Łagodnie mówiąc. Jeśli chcesz dyskutować z zawartością opinii wyrażonej pod Twoim własnym wierszem, czemu, na jeża-mustanga, nie rozmawiasz z nią tam właśnie, tylko lecisz mówić do niej gdzieś, gdzie jej nie ma? Dobrego.
zgłoś
Yhy.
zgłoś
złe samopoczucie z oczu patrzy na podłogę...;-)))
zgłoś