nie kupuj mi białych myszy

podaruj szczura żeby pomógł
odnaleźć wyjście z labiryntu
i drogę wskazał mi do domu
i tropy pośród wszystkich mitów
tych co natręctwem mącą obraz
który wydawał się tak jasny
że chętnie brałem go pod obcas
rozswawolonej wyobraźni
 
kiedy już będę pod balkonem
zobaczę twoje chłodne dłonie
takie kojące i niechcące
bo ja w gorączce
 
ja w gorączce

gabrysia cabaj
6 july 2013 at 13:19

to powtórzenie jest cholernie liryczne! BARDZO!

report

Wanda Szczypiorska
6 july 2013 at 15:57

Wiersz kunsztowny, ale bohater wydaje mi się fikcyjny, co nie jest oczywiście żadnym zarzutem

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register