And she feeds you tea and oranges
That come all the way from China *
Leonard Cohen
(Tadeusz Woźniak też z nami śpiewa)
niesforne dziecko pukli
kosmyk
odgarniam za ucho wiosny
śpiewam tym co ogłuchli
cohena
przemienia się ziemia
nie do poznania kiełek
niedawno ledwie zadrą pod paznokciem
teraz coraz śmielej
panoszy się prze jeszcze mocniej
przez zieleń
muszę ci kupić nową kieckę w lumpeksie
lubisz się stroić w cudze piórka
i szmaty zmieniać dla zbawienia
nosić sadzonki na kurhan
z zarazowatych najpiękniej
świetlik oświeci dzieci o poranku
mięknę
gdy trzymasz lustro dla kochanków
wychodząc z pościeli
zraniona poranna
poronna postać
ja tam topielec
gdzie ty marzanna
bohater w wodorostach
*
Ona karmi pomarańczą
i podaje ci herbatę -
wszystko w chińskiej porcelanie
(ziemia pod nogami tańczy)
miłość nie blaknie (do Leonarda -też) :) buź Jarku serdeczny
report
Buź
report
dodałam se JJ do wybranych bo trudno wyłapać, fajny wiersz:)
report
Miło mi :)
report
poezja!
report
Dziękuję, Córeczko!
report
Już gdzieś komentowałam. Powtórzę. Nie sposób nie docenić. Zatem cenię.
report
Eluś :)
report
Jako stały czytelnik, stawiam pieczęć obecności :)
report