wystawione na wiatr z północy
słowa tracą dźwięk bezszelestnie
wchłaniają w wilgotne liście
gra tylko gra jeszcze mim
refleksją tiulowe złudzenia
lampy już opuszczone
zasłony kryją drugie wnętrze
przekroczyłam limit własnej
cierpliwości nie obudzę
I powiało słowami, tylko te lampy opuszczone zostały, takie samotne. Pozdrawiam:)
zgłoś
Własnej cierpliwości nie obudzę--ciekawe:)
zgłoś