Teresa Tomys
27 stycznia 2017 o 10:34

miło mi Mgiełko. Pozdrawiam

zgłoś

pociąg
27 stycznia 2017 o 11:35

Tak patrzę na ten obraz... śpi... ciekawe o czym myśli. Pokażę go mojej córce. Ona maluje głównie na kartonie (wszystkim co popadnie). Chcę ją zachęcić do malowania na płótnie. Myślę, że Twój obraz bardzo się jej spodoba- tak jak mnie :)

zgłoś

Teresa Tomys
27 stycznia 2017 o 11:45

Cieszy, że spodobał się. Malowanie to wspaniała rzecz. Ja długo czekałam, by realizować jeszcze dziecięce marzenia, ale już maluję. :) Pozdrawiam

zgłoś

pociąg
27 stycznia 2017 o 12:11

świetnie :) podziwiam za wytrwałość w realizacji marzeń :) moja córka zaczynała od malowania plakatówkami w wieku 2 lat. później (ok. 7- 11 lat) skupiła się głównie na... pianinie i robieniu "czegoś z niczego", czyli wszelkiej maści dziwnych figurek, przedmiotów i drobnostek. Później pojawił się węgiel, pastele olejne i suche i akryle ( ściany w domu przy okazji były w fatalnym stanie- ale jakoś nie przejmowałam się zbytnio :) teraz skupiła się głównie na szkicach ołówkami. Niedługo ścian mi zabraknie :) podziwiam jej prace i "kradnę", żeby umieścić w ramkach :) o matko... opowiedziałam Ci całą historię :)

zgłoś

mua
27 stycznia 2017 o 11:42

łał ;)))) fju, fju ;)))) ... ładny ten no ...tytuł ;)))

zgłoś

Teresa Tomys
27 stycznia 2017 o 11:44

tak... "tytuł(wykreśl ty). Można by nazwać senne marzenie... ale niech tam - niech będzie tak :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się