13 czerwca 2017

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Attentyzm

 
nakazane - powielać się!
najlepiej przez zaniechanie. z bierności
biorą się wszelakie plagostwa: 
kolaboracja z nudą, bezczelne wchodzenie 
w ubłoconych kozakach do salonu
 
by rozsiąść się przed skrzynką ze światłem
i chłonąć tłuczeń, okołoszklaną papkę
gardłem, nozdrzami, każdym porem skóry
-  aż w głowie wyrośnie przepalony kineskop
 i trzy literki w. przed imieniem
(nie zapomnij o .pl na końcu podpisu!)
 
umyłem twarz w strumyku. szumią wersy
wszystko, co chciałem wykrzyczeć - spływa
odbicie - porwane przez nurt
 
- o co chciałbyś walczyć, której ze stron zaufasz
na tyle, by opublikować swoje zdjęcie? 
- pyta rozmywający się człowiek
 
wiem, co odpowiedzieć
ale zamiast tego - rzucam kamień
 
na drugim brzegu budują kolejny pomnik Ekranom
ktoś mówi przez kalkę
dzień jak co dzień
 
 
 
 
https://www.youtube.com/watch?v=WANNqr-vcx0

Atanazy Pernat
13 czerwca 2017 o 15:00

Genialne impresjonistyczne obrazy malowane słowem. Jedne z najlepszych tekstów jakie tu czytałem. Zawsze w takich chwilach zazdroszczę, że to nie ja napisałem...Nieładnie zazdrościć ale to jest tak dobre, że chciałbym żeby było płodem mojego umysłu:) Jeśli ktoś tak pisze to można powiedzieć tylko jedno-talentu nie kupisz, masz go albo nie masz. Ale się rozpisałem...:)

zgłoś

Florian Konrad
13 czerwca 2017 o 17:45

jeju- aż się zarumieniłem. DZIĘKUUUUUJĘ!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się