|
| Slawrys |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (204) Proza (83) Dziennik (336) Fotografia (1) Grafika (64)
Pocztówka poetycka (13) O autorze Znajomi (37) | |
No i masz; przelał się wczoraj przez internet i tv temat
by rząd miał coś z nierządu ... czyli legalne opodatkowanie
handlu ludźmi, narkotykami i przeniesienie zysku alfonsów
do kasy ”państwa” - zapewne ja i wielu z nizin społecznych
co na własnej skórze odczuli ten problem zszokowały te wieści.
Przecież system na tym polega, rząd wprowadza sankcje, akcyzy,
licencje, haracze; dzięki nim może gnębić i niszczyć i spychać
do szarej strefy 30 procent społeczności; alfonsi i bossowie co zbierają
haracz, organizują dla rządu i urzędników odpowiednio
sponsorowane terapie finansowe. Pewnie można śmiało
powiedzieć że 80 procent zysków z prostytucji i handlu ludźmi i narkotykami
trafia do kieszeni urzędników w sposób jawny (fikcyjne firmy
i usługi) lub niejawny (łapówki). Czy to coś zmieni że oni
zalegalizują to co sami tworzą? raczej wątpię, w tym systemie
chodzi by część społeczności była ”wdeptana w pobocze” i by
płakali i płacili za to że się tu urodzili.
zarządzanie kryzysem demograficznym podatników..
zgłoś
czy to kryzys? czy zwykła próba podniesienia do rangi normalności tego co nienormalne
zgłoś
Jestem z tych, którzy nie mają zdania, bo jeszcze nie płacą za seks,nie używali, poza kawą i fajkami oraz wszędobylską knajpianą atmosferą, ale rozumiem, że tych co płacili lub płacą musi boleć.Jednak wywód, że z tego powodu wdepcze mnie w pobocze uważam za przesadzony. Poruszam się bezpiecznie z napędem 4x4 i nawet przydrożni księża, którzy wiadomo są niebezpieczni , bo podchodzą od zakrystii, nie są mi groźni ,a co dopiero grzybiarki, które zawsze, jako i ich alfonsi twierdza,że nie mieli wyboru:)
zgłoś
akurat przytrafiło mi się pracować w firmie "piorącej" pieniądze nielegalne z handlu ludźmi i narkotykami; zastanawiałem się co tam robią urzędnicy i duchowni .. a oni pilnowali sprawiedliwego udziału w zyskach ... fakt, to że tylko część osób jest skazana na prace w "szarej strefie" to nie znaczy że wszyscy biorą w tym udział i wszyscy się na to zgadzają :) ale i nie znaczy że problem nie istnieje :)
zgłoś
co tylko utwierdza mnie w moich przypuszczeniach:)
zgłoś
a mnie w moich :)
zgłoś