nie mieszczę się
w logicznym ciągu słów
o planach na dzisiaj
w zdaniach owalnych o pogodzie
w sinusoidach uwag o tym
czy o tamtym
może przed snem uda mi się
wkraść w myśli poukładane
niczym pierwiastek z dwóch
blondyn o długich nogach
potęgując pożądanie
które przed świtem
sprowadzisz do mianownika
codziennych obowiązków
widze ze nie tylko ja wplotlem niuanse matematyczne w tekst ;) gdzies tam mi przeszla przez glowe mysl ktora skrystalizowalem w tekst "matematyka scisle" w wolnej chwili zapraszam do zapoznania sie z tym jak matematyka miesza w glowach innych rozbitkow. pozdrawiam
zgłoś
Ciekawy wiersz.Bardzo mi się podoba:))
zgłoś
Dziękuję za poczytanie
zgłoś
szkoda, że wcześniej nie zauważyłam, miałam długą przerwę na trumlu. pokora peela mnie zniewala, opisuje w ten sposób, że czytelnik potrafi się utożsamić, a to sztuka
zgłoś
to coś dla mnie a swoją drogą to ciekawe co zapiszesz jak wejdziesz w macierze -daje plusa i dodam że na twoje lekcje matematyki uczniowie by chętnie chodzili i zrozumieli coś czego niestety większość nie rozumie
zgłoś
Chyba byłam grzeczna, bo nie spełniła mi się przepowiednia 'obyś cudze dzieci uczył' :) ale macierze jeszcze śnią się czasami.
zgłoś