13 may 2011

poetry

anastazja
anastazja

osobna

porzucona przed ołtarzem
następne lata spędziła w białej sukni
z ulubioną filiżanką herbaty

w emocjonalnej podróży
bez końca oglądała ślub 
pokryta pajęczyną starości




(czm)

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 may 2011 at 23:16

absolutnie nie czuję klimatu. taka nieudolna "małgośka".

report

Szel
13 may 2011 at 23:23

achjejjjjj

report

Wieśniak M
14 may 2011 at 06:28

Czytam drugiraz i za każdym razem mimowolnie w pierwszej osobie. Nie żebym siedział w sukience;), ale lepiej dźwięczy :)) ps . wywaliłbym " bezdźwięczne"

report

Withkacy
14 may 2011 at 20:23

podoba mi się

report

anastazja
15 may 2011 at 18:22

kasiu - :) dzieki. haikuina :) dzieki. M - dziekuję za wgląd. Może rację masz, ale zostanę przy takiej wersji.:) Witkacy - dziękuję za podgląd:)

report

Jerzy Woliński
19 may 2011 at 12:32

takie lubię miniatury, do tego data publikacji?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register