26 july 2011

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

* * *[choć mam głęboko wrośnięte korzenie]

palce pogięte czasem nadłamane 

zmieniam się codziennie niczym inicjały
wyryte na starych pniach

widzę jak nabrzmiałe 
pączki pękają stając się kwiatami 
najbardziej boję się
próchnicy i huby

oraz całkowitego zdrewnienia

2011.

An - Anna Awsiukiewicz
26 july 2011 at 20:01

Puenta powala:) wiersz b.ciekawy:)

report

agnieszka_n
26 july 2011 at 20:08

dziękuję! najlepsze życzenia imieninowe, An :):*

report

An - Anna Awsiukiewicz
26 july 2011 at 20:18

dziękuję--cmok:)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
26 july 2011 at 21:14

zrezygnowałabym z 1 wersu, żeby nie powtarzać tytułu.

report

agnieszka_n
26 july 2011 at 21:17

Kasiu, wiesz że też o tym pomyślałam. Kupuję ;) Dzięki!

report

Darek i Mania
28 july 2011 at 12:00

nie bój się korzenie się rozrastają ;) a wiersz zatrzymał mnie nad treścią i nad sobą też :))

report

Rafał Muszer
30 july 2011 at 05:48

tyle, że inicjały wyryte w starych pniach z założenia nie zmieniają się. Są raczej symbolem trwałości niż zmiany.

report

agnieszka_n
30 july 2011 at 14:17

ale drzewa są stare, więc pewnie niejedne inicjały były na nich wyryte wraz z upływem czasu...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register