|
| agnieszka_n |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
to będzie miłość aż do krwi. poznasz ją do żywego mięsa,
zanim przyjdą noce jak psy głodne i napłyniesz z koniecznością,
od której rosną oczy.
być blisko,
to być nawet daleko. mówić, choć powiedzieć nie ma komu,
gdy nie patrzysz na śliskie kolana, bo deszczu już dość,
a dzieci dopiero nosiły kamienie w wiaderkach, przytulone
ziarnko do ziarnka.
spójrz, mapy pogody są znów bardziej niebieskie.
wieczór zbyt dotyka chłodem, który dzieli
na dwie wypłowiałe trawy.
gdzieś mężczyźni porzucają kwiaty
i więdną kobiety.
znaczy, będę spał na kanapie..
report
dawno nie widziałam Twoich wiersz, Agnieszko, i zapomniałam już trochę, jakie mogą robić wrażenie, a czytając poczułam się jakbym dostała łyk świeżego powietrza. Dziękuję!
report
Dziękuję, Aniu! Miło znowu Cię zobaczyć. :)
report
powiało nostalgią jesienną ;) lubię te ostanie ciepłe powiewy.
report
piękny wiersz :)
report
Czyta się, i to bardzo, zwłaszcza, że lubię ten typ obrazowania. Jeśli mogłabym mieć uwagę/i, a raczej prośbę o maleńką kosmetykę, to; po - będzie miłość, zrezygnowałabym z ''taka'', a w puencie, z ''i'', po kwiaty dałabym przecinek. Wydaje mi się, że wtedy obrazy bardziej się ze sobą zazębiają. Ale, nawet bez tych zmian, dobrze było poczytać. Pozdrawiam.
report
też myślałam, czy z "taka", czy bez. czasami autorowi trudno wybrać. dziękuję!
report
jednak zostawię to "i" :)
report