22 października 2018

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Ewolucje

 
Zabobonni heretycy palą
ognie, nawet święte. Od czasu do czasu
podrzucając suche wiązki
słów pierworodnych.
 
Jednak mimo solennych zapewnień
oświeconych przez szpary nie posiadłem 
daru mowy, tym bardziej 
milczenia.
 
Zawstydzony chowam się w szafie,
aby policzyć wszystkie drobinki
kurzu.
 
Wirujące zupełnie bez związku,
lecz przynajmniej w świetle
ognisk.
 
Rozpalonych na początku.

alt art
22 października 2018 o 17:12

obiektywność nie chadza w parze z percepowalnością..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się