Dzieci najpierw wrzeszczą wykonując nieskoordynowane
ruchy. Trochę później zaczynają zadawać pytania,
kłopotliwe, począwszy od najprostszych
w końcu docierają do metafizyki.
Za cholerę nie znamy odpowiedzi, więc czytamy
mądre książki, napisane przez ludzi
chcących się pochwalić swoją niewiedzą.
Mówiąc to proste uciekamy wzrokiem w górę
lub dół. Mamroczemy kiedyś się dowiesz
przez ułamek sekundy żywiąc taką nadzieję.
Tymczasem dookoła życie trwa i nie pyta
dlaczego.
Marcinie - nie zgodzę się ze nauka uczy niewiedzy , jednak latamy w kosmos , robimy operacje medyczne transplantacji , produkujemy bakterie wytwarzające ludzka insulinę i budujemy struktury w oparciu o fizykę kwantową . To nie jest udawanie . A że nauka ma swoja metafizykę - rzekłabym nano-metafizykę to inna sprawa . Ale nie tylko gromadzimy wiedze , dzielimy sie nia ale i tworzymy nową . Wiedza naukowa takze zmeinia makro matafizykę. Czy ta samą metafizykę ma swiat z ogromna ziemią i Niebem z na chmurce czy tez maleńka ziemia z ewolucją i zawieszeniem w bezkresnym kosmosie ? Twój pesymizm jest NIEUZASADNIONY. Po prostu marudzisz :) Pozdrawiam :)
report