6 november 2018

poetry

Bozena Nitka
Bozena Nitka

Ogród miłości

przynieś mi kosze jabłek
pachnące  latem i sadem
niebo przejrzyste czyste 
bez jednej ciemnej plamy

mgłom odbierz białe szale
ubierz w jarzębiny i wrzosy 
krwiste na szyję korale
ptasie pióra wpleć we włosy

pod nogi sypnij żółć liści
oczami wycałuj dnia skronie
cichutko zapukaj do okien 
nim noc spuści ciemne zasłony

kobierzec astrów i cynii
słońca promienie złote
ułóż na nitki ścieżek
żebym nie zabłądziła nocą

poprowadź w ogród miłości
gorącym ust pocałunkiem 
w splocie ramion stęsknionych 
alejką rozarium i platanów 

ApisTaur
6 november 2018 at 20:36

jest znacznie lepiej / ale może być jeszcze lepiej / /;)

report

Bozena Nitka
6 november 2018 at 21:17

Nie gniewaj się lecz kiedyś lubiłam pisać "Lepieje" jeden z nich ... "lepiej nosić spodnie w kratę niż przypinać komuś łatę " wierzę,że masz poczucie humoru?:) pozdrawiam:)

report

ApisTaur
6 november 2018 at 21:24

a za co ja miałbym się gniewać? / a co do poczucia humoru / to jeśli nie widać go w moim pisaniu / to już nie wiem jak mółbym to udowadniać//;)

report

Bozena Nitka
6 november 2018 at 21:27

za ten "lepiej" tak mnie naszło :) Na pewno masz poczucie humoru :)

report

ApisTaur
6 november 2018 at 21:31

nieraz dostało mi się po łapach / za pisanie "wierszydeł" / może nie jestem jakimś superpoetą / ale bawi mnie pisanie / a ja lubię się bawć//:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register