szerokim łukiem

akcja *: akacja i całe naręcze anemonów
- w nawiązaniu kiedy początek nazywałeś
końcem, zaś koniec miał tylko twarz
pozbawioną wyrazu. ja stara czytam po nocy
starego calldwell'a – z niecierpliwością
szukam rozwiązania dla bohaterów bożego palca.
nie dają mi spokoju ich proste sny w czasie
których wszystko mieni się jak iskrzący śnieg.
niby taki biały, niby taki czysty – a jednak
wszyscy przechodzą na drugą stronę ulicy
kiedy mogli zostać tak po prostu w domu.

alt art
18 marca 2020 o 16:32

zostać ale po co..

zgłoś

Bożena Brzozowska
18 marca 2020 o 17:14

Alcie to ruchomy tekst, wtedy gdy był pisany jeszcze zalecano pozostanie w domu. Dzisiaj mówią o pojedynczych spacerach :)

zgłoś

alt art
18 marca 2020 o 17:36

nie odmówię sobie spaceru we dwoje z tak błahej przyczyny..

zgłoś

alt art
18 marca 2020 o 16:44

pewnie już nie pamiętasz, ale o końcu i początku jużeśmy siedem i pół roku temu.. https://truml.com/profiles/1129/poetry/136437

zgłoś

Bożena Brzozowska
18 marca 2020 o 17:16

Dziękuję za przypomnienie :) Wiesz że wiek ma swoje prawa, swoją drogą nie tyle się boję "początków" co "końców".

zgłoś

alt art
18 marca 2020 o 17:38

tylko młodość tłumaczy taką naiwność..

zgłoś

smokjerzy
18 marca 2020 o 17:05

super!

zgłoś

Bożena Brzozowska
18 marca 2020 o 17:15

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się