4 lipca 2022

Walentynki

Przez ponad trzydzieści pięć lat nie usłyszałem od niej złego słowa. Zapewne zejdzie z tego świata, nie wiedząc, że na przygranicznym bazarze często powtarzałem, że handel ten wybitny niemiecki kompozytor, improwizator, potrafi być bezlitosny jak moja teściowa.
 
Padaka, Bogulek Bogulek koło południa, jako pierwszy miał początek. Sprzedał dwa tuziny fig. Pakiet białych i kwiatuszkowych.
- Jemu co dzień dyga w gaciach – rzekłem do ogółu zazdrosnych i powątpiewających.
 
Tego dnia musiała pojawić się nazwana przeze mnie sprzedawcą roku, pielgrzymująca akwizytorka kilku firm kosmetycznych.
- Może kupi pan żonie perfumy albo jakiś dezodorant.
- Coś na spierzchnięcie warg mniejszych pani znajdzie – udałem zainteresowanie.
Wyjęła kilka szminek, zaczęła odkręcać, zachwalać niepokojące kolory. Zaproponowała jeszcze krem do nawilżania ust. Tego było za wiele, powiedziałem grzecznie:
- Ona i tak nigdy na to nie pójdzie.




Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


kontakt z redakcją






Zgłoś nadużycie

W pierwszej kolejności proszę rozważyć możliwość zablokowania konkretnego użytkownika za pomocą ikony ,
szczególnie w przypadku subiektywnej oceny sytuacji. Blokada dotyczyć będzie jedynie komentarzy pod własnymi pracami.
Globalne zgłoszenie uwzględniane będzie jedynie w przypadku oczywistego naruszenia regulaminu lub prawa,
o czym będzie decydowała administracja, bez konieczności informowania o swojej decyzji.

Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1