16 february 2026
Spotkanie w Warszawie
Stary cenzor Wasyl Aleksiejewicz Srogin siedział za biurkiem i czytał właśnie rękopis, który mu przyniósł do oceny 36 –letni polski poeta. Wasyl trzymając papierosa w ustach cedził każde słowo, które wypowiadał komentując obszerne dzieło.
- No wot , -mruknął w końcu wypuszczając kłęby dymu nosem.
- Nawet byłoby niezłe, ale strasznie długie. Nie dałoby się tego jakoś skrócić ?
Te zapychacze w wersach w dodatku wszystko psują. Okropna zaimkoza już na samym początku. Kilka zaledwie wersów i co mamy? wszystkie wasze zaimki po kolei : moja, ty, cię, ten ,cię ,twą ,tobie i tak dalej i tak dalej...
- Ależ, proszę pana…to jest inwokacja – usiłował się bronić autor.
- Proszę mi nie przerywać, bo nigdy się pan niczego nie nauczy –warknął złowieszczo Wasyl i zapalił kolejnego papierosa.
Cały pokój po chwili wypełniony był błękitnym dymem o nieprzyjemnym zapachu.
- Okropne poza tym są te rymy – kontynuował cenzor
– jak wy to nazywacie? Aaa … rymy częstochowskie….
-istna grafomania panie poeto...
-w sumie całość do poprawy albo do wyrzucenia.
Poeta posmutniał i rzekł zdławionym głosem :
- Trudno, skoro się nie podoba panu to pojadę z tym tekstem do Paryża.
-Może tam będą innego zdania i mi to wydrukują.
- A jedź pan, gdzie pan sobie chcesz – odrzekł Srogin i zawołał sekretarkę.
-Taniu , zrób mi mocnej kawy i odprowadź pana poetę. -
-Ha ha chciałby być lepszy od naszego Puszkina !
wykrzyknął jeszcze tubalnym głosem.
Poeta wziął z biurka Wasyla rękopis i z szacunkiem przy drzwiach się ukłonił.
Za oknem coraz mocniej świeciło słońce. Na drzewach głośno śpiewały ptaki.
Piękna była tamta warszawska wiosna .
Był rok 1834.
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek
6 february 2026
Jaga